wtorek, 21 lutego 2017

60. Efekty i opinie o wcierce do włosów Jantar - odżywka z wyciągiem z bursztynu - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie! Minęło już trochę czasu od kiedy pisałam Wam o zakupie wcierki do włosów Jantar. Naczytałam się kiedyś o niej wieeeelu wieeelu pozytywnych opinii, jednak nigdy jakoś specjalnie nie zależało mi na jej kupnie. Teraz, od kiedy jestem w Polsce, byłam kilkukrotnie na zakupach w Biedronce. Uwielbiam działy z produktami kosmetycznymi, więc i tam zajrzałam. Na półeczce z boku stały sobie takie zastawione - właśnie Jantary, cztery buteleczki raptem. Spojrzałam na cenę.. i osłupiałam. Czytałam na blogach, że ceny są śmiesznie niskie , ale nie spodziewałam się, że będzie to cena 6zł! :) Bez wahania wrzuciłam jedno opakowanie do koszyka. Tego samego dnia wieczorem nałożyłam odżywkę na skórę głowy i łapami delikatnie wmasowywałam, a później TT, aż do wchłonięcia. Stało się to codziennym rytuałem, w środę minie miesiąc.
Czy są efekty? Czytajcie dalej...


Po pierwsze - po każdym myciu rozczesuję jeszcze mokre włosy. Podobno je to niszczy, jednak ja niestety nie mogę sobie pozwolić na odwrotną kolejność, bo moje włosy są podatne na kręcenie, wykręcanie we wszystkie strony i puszenie. Tak więc przy tym czesaniu od razu po myciu zauważyłam ogromną zmianę! Moje włosy NIE WYPADAJĄ!!! Zawsze przy tej czynności musiałam dwa razy opróżniać z włosów moją tangle teezer i dodatkowo kłaki walały się dosłownie wszędzie, teraz się to zmieniło, dwa trzy włosy to maksimum :) Bardzo mnie ucieszył taki efekt po tak taniej odżywce. Ale to nie koniec!


Pozbyłam się łupieżu, który czasem się u mnie pojawia. Kolejny plus - oczywiście wzrost włosów, czym jestem po prostu zachwycona! Na pewno kupię kolejne butelki przy wizycie w mieście, jak to mówią "na zaś" :D
 Teraz możecie zobaczyć efekt, chociaż na tych zdjęciach bardzo ciulowo to widać...


A po całej zużytej butelce : 


Zdjęcia na długości nie zrobilam , bo mam falowane włosy , nie chciało mi się specjalnie prostować , wiec wpadłam na genialny pomysł.  Przecież od czego są odrosty po farbie :p tak więc na widocznym wyżej zdjęciu - tyle włosy urosly mi przez miesiąc :)
 Jestem mega zadowolona!

niedziela, 19 lutego 2017

59. Nowości, szaleństwo zakupowe, Rimmel Bielenda Isana i inne ;) - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie po dziesięciu dniach ! :)

Niestety mój czas wolny jest ostatnio bardzo ograniczony , ponieważ ciągle się uczę , ciągle mam jazdy.. no i dzień za dniem umyka. :)
Korzystając z okazji , pobiegałam po sklepach w wielkim mieście (tak, byłam tez w Gdańsku zgodnie z planami) nakupowałam dużo nowości , więc będę miała o czym Wam opowiadać :) Zaraz biorę się za wklepywanie kolejnych postów "na zaś" .

W dzisiejszym poście chciałam Wam pokazać moje nowe nabytki i odkrycia, które myślę, że są warte uwagi :)


Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami o szminkach z pepco - kupiłam i ja :)
Wybrałam kolor czerwony, widziałam, że cena to 4.99zl , a kiedy złapałam ją w ręce, była na niej czerwona karteczka z napisem "przecena". Podeszłam do kasy, tam lekkie zdziwienie. Zapłaciłam za nią 1.99zl ;D




Trwałość nie powala, jednak za takie pieniądze - jest dobra. :) 

Kolejny nowy nabytek - matujący fluid Bielenda :) 
Promocja w Rossmannie - 9zl z groszami :) 


Na zdjęciu mojej łapki wyżej - maznęłam trochę, żeby pokazać Wam kolor fluidu z opakowania numer dwa ;)
Trzyma się cały dzień, jest trwały i dobrze kryje. Nie zostawia plam kiedy schodzi, raczej dzieje się to równomiernie. Czasem po kilku godzinach wymaga poprawki w specjalnych miejscach, takich jak np niedoskonałości. Jestem pozytywnie zaskoczona firmą Bielenda, ceny nie są wysokie, coraz to różne nowości wchodzą w obrót, chcę wypróbować też olejek do ciała. :)
Zatem polecam! ;)

Chciałam też kupić eyeliner i tusz do rzęs. Przechodziłam przy okazji zakupów spożywczych przez dział z kosmetykami w Piotrze i Pawle. Nagle moim oczom ukazały się jakieś tam walentynkowe zestawy prezentowe takich firm jak Astor, Maybelline, Rimmel, itd. 
Wpadło mi w oko pudełko od Rimmel, był tam tusz Scandaleyes oraz Eyeliner Glam'eyes . Uwaga! Cena 21zł :D Nie zastanawiałam się dużo, pudełeczko powędrowało do koszyka. :)
Takim oto sposobem mam za małe pieniądze dwa dobre kosmetyki :)




 Dobry, lekko matowe wykończenie. Wiadomo o co chodzi, bez zbędnego rozpisywania. :)
Mam też żel pod prysznic z Isany, o pięknym orientalnym zapachu, za niecałe 4zł ;)
No i na wypróbowanie - maska do włosów mocno zniszczonych i łamliwych również Isana. Jeszcze nie użyłam, ale ważne by było dla mnie tylko to, żeby porządnie je dociążyła , bo moje włosy to nadal istne siano ;)



Coś z tych rzeczy wpadło Wam w łapki ? 


Tak na miłe zakończenie ;)
xoxo, Tysiaa 

poniedziałek, 6 lutego 2017

58. Poznaj 14 grzechów ciężkich w pielęgnacji włosów! - tysiatestuje

Witajcie kochane!

Dzisiaj przychodzę do Was z dekalogiem, napisanym przeze mnie, o którym często zapominamy w wyniku pośpiechu lub... własnej głupoty. W taki oto sposób popełniamy ciężkie grzechy :D
Zatem jeśli zdarzyło Ci się nagrzeszyć, zasiądź i przeczytaj.. pokutę :D
Postarałam się dla Ciebie opracować wszystko, co jest mi znane, mam nadzieję, że docenisz :)
Jeśli czytasz, pozostaw komentarz, będzie mi niezmiernie miło znać Twoje zdanie na ten temat :)


Numer 1 !
PROSTOWNICA ! Cudowne urządzenie, które wymyślił jakiś mądry ludek, by mieć piękne, lśniące i proste pasma na głowie. Wszystko super, ale prostownice niesamowicie niszczą włos! Dosłownie je palą! Są teraz coraz to nowsze i lepsze modele wyposażone w płytki ceramiczne, które nie wysuszają AŻ TAK kosmyków. Mimo wszystko - zawsze to jakieś zniszczenia, więc kochane, z głową podchodźmy do tego zabiegu! Ja tak kilka lat temu włosy doprowadziłam do ruiny!

Numer 2 !
Suszenie włosów bez suszarki, to nie taka dobra sprawa! Pozostawianie ich do wyschnięcia samym sobie nie domyka łusek włosa, tak jak ciepły strumień powietrza  z suszarki. Więc też dobrze, jak w odpowiedniej proporcji :) Ja suszę włosy do połowy, lekko wilgotne schną same :)

Numer 3 !
Nadużywanie silikonów, witamin w odżywkach - tzw. przeproteinowanie!
Używanie wielu odżywek, masek, wcierek, witamin, eliksirów, olejków i tym podobnym - wszystko w odpowiedniej ilości! Przeproteinowanie wcale im nie służy :)

Numer 4 !
Trzepanie mokrych włosów ręcznikiem , okropieństwo - bardzo niszczy!!!

Numer 5 !
Ciasno związane włosy - przerabiałam to i niestety zniszczyły mi włosy, a już tym bardziej gumki z metalowymi elementami... Pozbyłam się ich i zainwestowałam w invisibobble, najlepszy ruch jaki mogłam zrobić :)

Numer 6 !
Farbowanie włosów ... Nawet najlepsza farba nam je niszczy w jakimś stopniu. Ja pomalowałam kłaki na kolor podobny do mojego naturalnego i zrezygnowałam z farbowania, przynajmniej narazie. Moje włosy po tych wszystkich eksperymentach, które na nich robiłam, wymagają regeneracji i odpoczynku :)

Numer 7 !
Rozjaśnianie, jak już przy farbowaniu jesteśmy.. Niesamowita tragedia dla włosów nawet najmocniejszych, najgrubszych i najzdrowszych. Wiem co mówię, robiłam od naturalnych - jasne, ciemne, jasne, rude, ciemne, jasne, ciemne, jasne i teraz mam pod naturalny kolor ;)

Numer 8 !
Grzebień! Rozczesywanie to ważna sprawa w pielęgnacji włosów na codzień. Osobiście polecam grzebień plastikowy z szeroko rozstawionymi zębami i szczotkę tangle teezer, nic innego moich włosów nie ruszy :)

Numer 9 !
Tapirowanie - tu chyba nie muszę się rozpisywać, o zgrozo!

Numer 10 !
Trwała , jak wyżej!!!

Numer 11 !
Nie ma kosmetyku, który cudownie scali nasze rozdwojone końcówki. Jedynie może je ze sobą zlepić :) Wystarczy po prostu bardziej zwrócić uwagę na to, co z włosami robimy :)

Numer 12 !
Alkohol w kosmetykach, lakier do włosów. Pamiętajmy, że alkohol wysusza, a lakier do włosów TYLKO na ułożoną już fryzurę ! Bo tak na przykład prostownica czy lokówka na włosy polakierowane.. palą się!!! Aż słychać jak strzela!!! :o

Numer 13 !
Spanie z mokrymi włosami , bardzo niewinny błąd, jednak warto o nim pamiętać, unikajmy tego!
Można przez to połamać włosy lub mogą nam się one porozdwajać! Polecam na noc luźny koczek, bądź warkocz :)

Numer 14 !
Codzienne mycie włosów, wypłukujemy z nich wszystko co ważne.. pozwólcie im oddychać, to przede wszystkim :) warto zastanowić się, czy nasze włosy na pewno potrzebują tak częstego mycia, a podczas tego zabiegu zachować ostrożność. Jeżeli myjemy je często warto uważnie dobrać szampon, który odpowiada naszej skórze głowy i nie będzie jej niepotrzebnie podrażniał. :)


Co byście dopisały do tej listy? Też zdarza Wam się popełniać błędy , czy pilnie przestrzegacie tych włosomaniakowych zasad ? :)
xoxo , Tysia! 


( zdjęcie i pomocne materiały - wklepane w google :) )