niedziela, 22 stycznia 2017

55. Balsam do ciała Garnier Intensywna Pielęgnacja Bardzo Suchej Skóry , Regenerujące Mleczko Do Ciała z Syropem z Klonu - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie! :)


Niestety u mnie zbyt dużo się nie dzieje, więc nie ma czym się pochwalić. Może w najbliższym czasie znowu zaskoczę Was postem bardziej w stylu lifestyle , widzę po wyświetleniach, że bardzo się on Wam spodobał :)
Mam dla Was recenzję balsamu, który bardzo lubię i często do niego wracam, a mianowicie

Garnier, Intensywna Pielęgnacja Bardzo Suchej Skóry, Regenerujące mleczko do ciała z syropem z klonu

  na zdjęciu mój ślubny bukiet i już uprzedzam, nie wierzę w to, że suszenie przynosi nieszczęście, itd :)



Mleczko głęboko odbudowuje skórę, nawet najbardziej podrażnione i wysuszone miejsca (łokcie, kolana). Jego kanadyjska formuła z syropem z klonu błyskawicznie się wchłania, aby łagodzić uczucie szczypania i podrażnienia. Skóra jest zregenerowana i odzyskuje swój dawny komfort na 24 godziny.
Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych balsamów. Świetnie nawilża skórę, robi to dokładnie, nie zostawia filtra na skórze - widać, że jest to dogłębne nawilżanie, a nie powierzchowne.
Równie dobrze się wchłania. Konsystencja jak to w wypadku balsamu, koloru białego, lekko wodnista, jednak nie spływa. Jest gęsty. Nie szczypie w podrażnionych czy popękanych miejscach na skórze. Dodatkowo ładny zapach :)


Przy okazji tego postu chciałam Wam powiedzieć o moim odkryciu.
Zaczęłam akcję wcierkową! Kupiłam odżywkę do włosów Jantar, którą niesamowicie zachwala sfera blogowa, więc spróbowałam i ja.
Jak narazie nie ma efektów, stosuję niecały tydzień, zdjęcia porobione. Po miesiącu się z Wami podzielę i zobaczymy reakcję mojej głowy na tą wcierkę. :)
Mam nadzieję, że włoski urosną i przestaną wypadać, bo to moja najgorsza zmora!
Nie będę się o niej rozpisywać, napiszę Wam osobny post kiedy już minie miesiąc :)

Dodatkowo mam dla Was propozycję, mam w swoich kosmetykach trzy cienie do powiek, widać śladu użytkowania, lecz ja ich nie zużyję, bo to nie moje kolory...
 Dwa Inglot i jeden Astor, czy któraś z Was nie chciałaby ich przygarnąć za bezcen ? 
odsyłam Was do ogłoszenia, tam możecie śmiało pisać https://www.olx.pl/oferta/cienie-do-powiek-inglot-astor-CID87-IDjOlKw.html




Na zakończenie piosenka którą bardzo polubiłam
Far East Movement - Don't Speak


Zostawiam Was z nią i przesyłam pozdrowienia!
Tysia xoxo

24 komentarze:

  1. O a u mnie w domu tyle balsamów i aż dziwne, że jeszcze ten nie trafił w moje ręce. Muszę go przetestować, bo moja skóra teraz to koszmar :/

    Pozdrawiam :*
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zimę ten jest najlepszy jak dla mnie! te wszystkie ziaje i inne cuda mogą się schować :)
      pozdrawiam również!

      Usuń
  2. Muszę kiedyś wypróbować to mleczko :D
    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten balsam do ciała z Garnier, lubię go. A co do bukietów, ja również w to nie wierzę!:)) I też suszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i pięknie , tego się trzymajmy !:)

      Usuń
  4. Miałam go kiedyś ale jakoś nie przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten produkt od Garniera i go lubię. A swoją drogą - przypomniałaś mi o jego istnieniu, bo dawno go nie miałam, a jest całkiem fajny! :)
    Wydawałoby się, że jest rzadki i nieskuteczny, a tu wręcz przeciwnie. U mnie się sprawdził.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ten balsam i byłam z niego bardzo zadowolona. Świetnie nawilżał :) a co do wcierki Jantar- ja używałam zgodnie z zaleceniami producenta i po kilku tygodniach takiej terapii miałam istną inwazję baby hair :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się post, zdjęcia, treść, wszystko na plus! Myślę, że skuszę się na cienie i sama je przetestuję. :D
    http://aleksandragroszkowska.blogspot.com/2017/01/moje-blogowe-wspoprace.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam z garniera ale oliwkowy i jest booooski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam to w sumie z reklamy ale w rl nie miałam okazji go uzywać :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/wwwdressplpl-sukienki-dla-kazdej-z-nas.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ten balsam :) Jest całkiem dobry, ale jednak dla mnie trochę za tłusty :) Co do włosów to mi ostatnio też strasznie wszystko zaczęło lecieć.. Nawet n ie wiem czego się łapać by to ratować, jantar niestety nie pomógł :/
    Pozdrawiam,
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Znam to mleczko garnier i bardzo je lubię!

    Zapraszam do mnie na konkurs, w którym do wygrania box pełen słodkości prosto z Japonii :)
    melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam raz kupić ten balsam, ale zdecydowałam się na inny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Great Review.
    Your wedding bouquet is beautiful too.

    Have a lovely Week.

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie coś mleczka z garniera nie korcą;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy produkt, z pewnością przetestuje :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. o ten balsma to u mnie klasyk :) uwielbiam go wwakacje ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś miałam to mleczko i przyznam, że jest całkiem przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mnie zaciekawiłaś :) zapisuję go w pozycji, co mam do kupienia!

    www.wkrotkichzdaniach.pl - coś, co Cię (mam nadzieję) zaciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ten produkt! Obserwuję kochana! :)
    -> mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie teraz trwa faza na koreańskie marki. z balsamów to rewelacyjne ma Whamisa organic flowers.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję, że tu zaglądasz!
Jeśli Ci się podoba - obserwuj!
w komentarzu zostaw adres - zajrzę na pewno!
za wszystko się odwdzięczam i jestem tu na bieżąco ♥