niedziela, 8 października 2017

76. Nivea Men Balsam rewitalizujący/energetyzujący do ciała dla mężczyzn - moja opinia - tysiatestuje

Witam!
Mamy okropny, szary i deszczowy wieczór, więc postanowiłam podzielić się z Wami opinią na temat balsamu do ciała, który dostał mój Mąż jako dodatek do zestawu kosmetyków na urodziny. Użyłam go kilka razy, więc mogę co nieco o nim powiedzieć :3



Kilka słów od producenta :
Energetyzujący balsam do ciała dla mężczyzn NIVEA body został stworzony specjalnie dla potrzeb męskiej skóry. Wyjątkowa formuła intensywnie nawilża skórę, a świeży, energetyzujący zapach pobudza zmysły.
Energetyzujący balsam do ciała NIVEA MEN dla zdrowo wyglądającej skóry:
-energetyzuje i odświeża Twoją skórę.
-zapewnia 24+ godziny nawilżenia.
-wchłania się w ciągu sekund, nie pozostawiając uczucia klejącej się warstwy.
-nietłusta formuła, wzbogacona HYDRA IQ i WITAMINĄ E, zapewnia Twojej skórze energetyzujące pobudzenie i natychmiastowy przypływ świeżości.






Skład :
  • Aqua,
  •  Glycerin, Caprylic/Capric Tri-glyceride, Myristyl Myristate, Alcohol Denat. , Dimethicone, Cetearyl Alkohol, Glyceryl Stearate Citrate, Octydodecanol , Glyceryl Glucoside , Tocopheryl Acetate, Sodium Carbomer , Ethylparaben , Methylparaben, Penoxyethanol, Parfum.
     
Po polsku opis kosmetyku nieco się różni od tej wersji niemieckiej.

Co ode mnie ? Bardzo fajna konsystencja. Dobrze się rozsmarowuje i wchłania,  przy czym nie zostawia na skórze tłustego filmu. Uwielbiam taki efekt , nie lubię kiedy moja skóra jest długo tłusta - ma być nawilżona. Piękny, męski zapach. ( uwielbiam męski zapach :D )
Po jednym użyciu moja skóra zdecydowanie była nawilżona, na przesuszonych nogach już nie było widać suchych skórek. Lubię ten balsam. Mój mąż używa go sporadycznie, ma bardziej nawilżający krem rumiankowy na twarz, dłonie i stopy, ale również go chwali. :) 
Myślę, że warty jest polecenia. :) 

czwartek, 5 października 2017

75. Masa inspiracji na zniewalające fryzury! :) - tysiatestuje

Witajcie!
Dzisiejszy post będzie  krótki i mało-kosmetyczny, mam dla was garstkę inspiracji :)
Znalazłam sporo zdjęć z fantastycznymi fryzurami, które możemy wyczarować z naszych włosów, więc postanowiłam się nimi podzielić :)












Całuję!

czwartek, 28 września 2017

74. Plopping oraz dbanie o włosy kręcone - moja opinia - tysiatestuje :)

Witajcie! :)
Mamy kolejny ponury i zimny jesienny dzień, siedzę owinięta w kocu, z kubkiem kawy obok i postanowiłam napisać kolejny post dotyczący pielęgnacji włosów. Od dłuższego już czasu wiem, że moje włosy pięknie się kręcą. Bardzo lubię jednak, kiedy są proste, tu jest mój grzech ;)
Lecę wtedy na całość z prostownicą, choć wiem jak bardzo je to niszczy...
Jakiś czas temu naczytałam się o nowych metodach, tzn inaczej - dla mnie nowych metodach :D pielęgnacji włosów kręconych. Szukałam czegoś na moje siano, a dowiedziałam się , że to nie siano, a rozczesane loki!
Po umyciu, masce, wysuszeniu, olejku na końcówkach i rozczesaniu prezentują się one tak :



Zdjęcie z dziś, po całonocnym dosychaniu. Wysuszone i rozczesane są niżej po prawej (rok temu) :



To zdjecie ukazuje moje loczki BEZ ROBIENIA NICZEGO , doschły same sobie 
i tak ooo. :)



A tutaj po jakże ukochanej prostownicy, jakiś tydzień temu.

Dowiedziałam się także o ciekawej metodzie, takiej jak plopping.
Metoda ta jest polecana dla włosów kręconych lub falowanych, ale na prostych drutach tez można poeksperymentować.
 PLOPPING/PLUNKING - Są to oryginalne określenia tej metody. Polega ona na przyciśnięciu włosów do głowy koniecznie czymś bawełnianym, np. koszulką. Dzięki temu nie szarpiemy włosów ręcznikiem, który mechanicznie je niszczy, włosy odsączają się na tyle, ile im potrzeba.
Wygląda to mniej więcej tak :
 źródło zdjęć : https://mellysews.com/2016/04/plopping-towel-curly-hair.html

źródło - wyszukiwarka google images / https://www.reddit.com/r/curlyhair/comments/4bng0l/anyone_else_tried_plopping_with_a_jaconet_because/




Wczoraj wieczorem umyłam głowę, nałożyłam maskę Kallos Aloe, spłukałam i zawinęłam na głowie koszulkę, po czym poszłam spać. :)
Mąż nazwał mnie żółwiem ninja , hahhaha ;d

Kiedy się obudziłam i zdjęłam z głowy koszulkę.. moim oczom ukazało się to :



przepraszam za ciulowej jakości zdjęcie - robione przednią kamerą telefonu

Lok na loku , lokiem podparty. Plus puch i kołtuny hahaah
Jednak o wiele zdrowsze niż katowanie ich suszarką, ręcznikiem , a na koniec prostownicą. Będę starała się wydobyć z nich piękne fale w najbliższym czasie .:)
Przeczytałam wiele postów o ploppingu, o produktach, które zostały do tego użyte, jednak jakoś nie mogę się przekonać.. Spróbuję najpierw przygodę z siemieniem lnianym. Zaraz jadę do sklepu, więc go kupię :)

A może któraś z Was zna się na tym dokładnie i podpowie mi co jeszcze mogę zrobić dla moich włosów? Czego użyć??

buziaki!

piątek, 15 września 2017

73. WISHLIST na jesień - czyli wszystko to, co przydatne być może :) - moja opinia - tysiatestuje

Witam!

Od razu przejdę do rzeczy, bo mam taaaaką listę, a jeszcze trzeba wszystko podlinkować.. sporo pracy przede mną :)
Tak więc zakochałam się w wielu cudownościach, popatrzcie tylko ! :)


Przepiękna, pudrowa torebka z Mohito. Tego typu torby, shopperki, są dla mnie idealnym rozwiązaniem - bo jak przystało na prawdziwą kobietę.. noszę w niej wszystko :D
No jest piękna, no. :D
Dostępna oczywiście na stronie Mohito .





Znalazłam je w internecie, na podobę tych, które widziałam w sklepie. Kocham białe buty, pasują do wszystkiego o wiele bardziej niż czarne - według mnie. :)
Lubię obcasy, ale ich wygodnym zastępstwem do biegania po mieście są koturny, na przykład w wyżej wymienionej formie. Super alternatywa , a jakże kobieca! :)
Dostępne tutaj :)



Takie buty to moje "jesienne marzenie" :)
Piękne, seksowne, na obcasie.. czego chcieć więcej? :)
Znalazłam je tutaj :)



Kolejne cudo. Nie wyobrażałam sobie kiedyś siebie w zegarku, jakoś nie czułam się.  Za to teraz bardzo mi się podoba, właśnie taki :) Znalazłam go tutaj .

Organizer na kosmetyki. Ciekawa propozycja, bo mam moje kosmetyki w jednym koszyku, gdzie przewraca mi się to wszystko ciągle i ciągle.. A tutaj, można pięknie poukładać i każdy przedmiot ma swoje miejsce ;)
Znalezione na Allegro
Ciekawym zamiennikiem takiego organizera mogą być różnej wielkości osłonki na doniczki, takie jak ta z Ikei 

Teraz kilka propozycji,które wpadły mi w oko przy przeglądzie ubrań :)



Portki porteczki. Sympatyczne, jasne, wygodne. Jeansowe. Kocham jeans :) Dostępne tutaj


Ostatnio zauważyłam niesamowity szał na te różowe śmieszne zwierzaczki :D Zwykły t-shirt ozdobiony flamingami dostępny tutaj


Piękny cieplutki swetereczek, długi, żeby dostatecznie dogrzewać, ale i może posłużyć za sukienkę :) Dostępny tutaj



I rzecz, na którą choruję już kilka lat.. Przepiękne zakolanówki z kokardami, wykopałam je na Allegro, czyli tutaj.
Muszę sobie takie kupić :):)

całuję mocno!


czwartek, 14 września 2017

72. Jesień! Kilka przydatnych gadżetów na umilenie tych chłodnych dni - tysiatestuje :)

Każdy dzień jest coraz chłodniejszy, lato już dawno nam uciekło.. więc czas na jesień. Z tej okazji przygotowałam post, który może podsunie Wam kilka fajnych rzeczy :)
Ja osobiście nie wyobrażam sobie tych zimnych dni bez ciepłych skarpetek i swetra. Tym bardziej, że mi jest wiecznie zimno :p
Jesienne ponure dni są coraz krótsze, co wskazuje na prędkie nadejście zimy.. Wiatr wieje, wszystko po lecie umiera.. Ciemno za oknem, w kubku gorąca herbata, na sobie kocyk a na stopach termofor z gorącą wodą + książka - zestaw idealny! :)

Więc po kolei :

Cudne kubki, które będą idealne na gorącą herbatkę lub kawę :




A co z zawartością kubka? Na pewno zwykłe herbaty, czarna, zielona, miętowa.. :)
Gorąca czekolada, grzane wino, gorące mleko, czy napój imbirowy... i dzień staje się piękniejszy :):)

Kocyki - kolejne niesamowitości, które można wykopać w internecie, od zwykłych narzutek po przepiękne plecione koce z wełny czesankowej :



Termofor, to kolejna rzecz, bez której nie wyobrażam sobie życia haha ;)
Są zwykłe, ale też w pięknych , modnych, kolorowych ubrankach, jakie tylko dusza zapragnie ! :)




Kolejny wątek to dobra książka lub film. Ja zdecydowanie stawiam na książki, aczkolwiek dobrym filmem nie pogardzę, lubię spędzać wieczory wspólnie z mężem - co przy filmach daje nam takową możliwość. On nie bardzo lubuje się w książkach ;)
Moja domowa biblioteka ostatnio powiększyła się o kilka nowych książek, które właśnie zaczęłam czytać. Między innymi są to takie tytuły :


  • Stephen King - Lśnienie
  • Stephen King - Wszystko jest względne
  • Ryszard Ćwirlej - Śliski interes 
  • Monika Szwaja - Stateczna i postrzelona
  • Alex Kava - Dotyk zła





sobota, 9 września 2017

71. Ziaja - krem do stóp na pękającą skórę pięt, płyn do higieny intymnej z macierzanką oraz kremowe mydło ceramidowe - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie <3

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Mamy już początek września, liście zaczynają żółknąć i spadać, trawy i inne krzaki robią się już zgnito-zielone.. A mi tradycyjnie - ciągle zimno :)
Wraz z Mężem od jakiegoś czasu codziennie chodzimy biegać, dzięki temu czuję się o niebo lepiej. Jest to na prawdę dobry sposób na to, żeby się dotlenić.. no i rozgrzać te zimne gnaty :D




Na takie dni mam też kolejne książki do przeczytania, wreszcie nadrobię zaległości ! :)
Na pierwszy ogień pójdzie Stephen King - wszystko jest względne oraz Lśnienie :)





Na początek podzielę się z Wami opiniami na temat produktów z Ziaji, które pokochałam :)

Na pierwszy ogień :

 Płyn do higieny intymnej z macierzanką ZIAJA 

Ziołowy płyn do higieny intymnej.
Przebadany przez lekarzy ginekologów z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Posiada certyfikat Akademickiego Stowarzyszenia Ginekologów Onkologów w Gdańsku.
pH fizjologiczne
WSKAZANIA
polecany dla osób często korzystających z basenów kąpielowych, a także kobiet w ciąży

DZIAŁANIE
• wzmacnia naturalny system ochronny błon śluzowych
• zmniejsza ryzyko rozwoju infekcji, przede wszystkim o podłożu grzybiczym
• skutecznie łagodzi podrażnienia śluzówki, zmniejszając uczucie świądu i pieczenia
• delikatnie myje oraz zapewnia długotrwałe uczucie czystości i świeżości

Kilka słów ode mnie:
Muszę przyznać, że od x lat lubię takie płyny od Ziaji. Nie zawierają mydła, zapach jest przyjemny i delikatny. Daje uczucie świeżości, zapobiega infekcjom, a jeśli już coś się tam dzieje - zmniejsza objawy. ;)
Dla mnie na pięć plus!

Kremowe mydło do ciała z ceramidami ZIAJA

Ziaja kremowe mydło z ceramidami 3, 6, 1 i gliceryną. Zaperfumowane olejkiem z irysa i egzotyczną Plumerią znaną jako kwiat Lei o czarującym aromacie. Polecane pod prysznic i do kąpieli.
Ziaja Kremowe mydło z ceramidami:
  • Działa łagodnie, delikatnie oczyszcza i pielęgnuje.
  • Chroni przed wysuszeniem nawet podczas częstego mycia.
  • Pozostawia skórę miękką, gładką i delikatną w dotyku.
  • Nie narusza naturalnego pH skóry.
  • Dobrze się pieni, ma perfumeryjny, wytworny zapach.

Kilka słów ode mnie:
Coś pięknego! Kocham ten zapach, mój mąż pytał co tak pięknie pachnie kiedy wróciłam spod prysznica ! :) Delikatna, kremowa konsystencja tego mydła niesamowicie otula ciało, do tego ten zapach.. bajka! Ja się zakochałam!
Myje, jak każde inne mydło, nie wysusza skóry, aczkolwiek mogłoby się bardziej pienić. ;)



Krem do stóp na pękającą skórę pięt ZIAJA
Od producenta : Krem wyraźnie odżywia, regeneruje oraz wzmacnia strukturę skóry. Zapobiega uszkodzeniom naskórka, intensywnie zmiękcza i przeciwdziała pękaniu skóry pięt.
Polecany również dla diabetyków.
Kilka słów ode mnie: Cóż.. Tak jak bardzo lubię Ziaję, tak bardzo ten kremik mnie zawiódł. Nie chodzi tutaj o cenę, bo jest niska - jak wszystkie kosmetyki Ziaji. Zapach - równie piękny, cytrusowy. Ale działanie.. No na pewno nie nadaje się on do skóry bardzo wymagającej. Fajnie nawilża skórę, ale jego działanie jest dobre jedynie na dłonie.. Bo zauważyłam, że moje stopy przez problemy z tarczycą również się przesuszają, jak i całe ciało, więc chciałam coś konkretnego dla nich, po kąpieli. Niestety tego kremu polecić nie mogę. Fajnie przedłuża świeżość po kąpieli, fajny zapach, troszkę nawilży - ale na pewno nie stopy wymagające porządnego nawilżenia. ;)

czwartek, 7 września 2017

70. Domowe SPA dla twarzy - sauna z miski i ręcznika, czyli tzw. PARÓWKA :) - moja opinia - tysiatestuje

Witam! :)
Wiele można się naczytać w internecie o drogich i specjalistycznych zabiegach oczyszczania twarzy. Niektórzy kupują również kosmetyki, które rzekomo mają cudowne działanie oczyszczające, takie jak choćby popularne od jakiegoś czasu blackmask, czarne maski, które wyciągają wszelkie niedoskonałości.
Ja często sięgam po różne maski, jednak efekt nigdy do końca mnie nie zadowala, a wągry zostają.. :/
Dziś napiszę Wam słów kilka na temat domowej sauny z miski i ręcznika, o tak! :) Tzw. parówka może mieć wiele wspaniałych właściwości dla naszej skóry, o czym sama się przekonałam, a moja skóra jest oczyszczona i mięciutka - bez peelingu z buteleczki :)
Przejdźmy zatem do rzeczy!

Parówka na twarz, to nic innego jak sauna dla skóry twarzy. Popularny zabieg rozpulchniania skóry przy użyciu ciepłej pary jest dobrze znany osobom, które z racji cery tłustej, skłonnej do krostek i zaskórników, często oczyszczają skórę w gabinecie kosmetycznym. Uprzednie rozgrzanie skóry pomaga wtedy skuteczniej pozbyć się zarówno ropnych krost, jak i uciążliwych ciemnych kropek,  jest jednym z etapów manualnych zabiegów oczyszczania twarzy. Ale ciepłą parą, wzbogaconą ziołowymi dodatkami, można zdziałać dużo, dużo więcej, w dodatku za niewielkie pieniądze i w domowym sposobem.
Od czego zacząć ? 
  1. Najważniejsze! Dokładnie oczyść skórę twarzy z makijażu! Tutaj przyda się mleczko do demakijażu, płyn micelarny lub zwykły żel do mycia twarzy.
  2. Przygotuj miskę lub garnek i duży ręcznik, zagotuj wodę w czajniku. Zalej nią odpowiednio dobrane zioła.
  3. Zamknij oczy i usta, po czym … nachyl się głową nad miską i owiń się szczelnie ręcznikiem.
  4. Po zakończeniu parówki na twarz osusz twarz ręcznikiem. Nie trzyj mocno skóry! Po zabiegu jest bardzo delikatna!
  5. Teraz czas na tonik, peelingi i maseczki, które po takim oczyszczaniu będą działać lepiej, szybciej i bardziej efektywnie! Ja po tym wszystkim zabieram się do roboty "mechanicznie" ;) wszystko idealnie wychodzi !

 Jak dobrać zioła do swojego typu skóry ?


Podrażnienia i zaczerwienienia przy cerze suchej i wrażliwej złagodzi bratek i rumianek, dodane do wody w równych ilościach.
Jeśli cera jest blada, dodajmy wyciąg z pokrzywy lub rozmarynu, które poprawiają ukrwienie.
Przy bardzo zanieczyszczonej cerze warto do wody dodać trochę kwiatu lipy lub tymianku pospolitego, bo działają one antyseptycznie, zmniejszając ropne wykwity.
Z kolei wyciąg z szałwii ściągnie rozszerzone pory, a skrzyp polny sprawdzi się, jeśli cera zanadto się błyszczy.
Posiadaczki cery przesuszonej docenią właściwości dzikiej róży, która zmniejszy napięcie i nawilży skórę.

Co powiecie na to ? :) stosujecie? może macie jakieś przeciwwskazania ? :)
Chętnie poczytam Wasze komentarze :)