wtorek, 13 grudnia 2016

47. Zimowe mroźne wieczory - recenzja Balsamu pod prysznic Nivea - moja opinia - tysiatestuje

Dzień dobry! :)

Kolejny tydzień uciekł niesamowicie szybko, właśnie rozpoczął się kolejny, który jest zresztą przeze mnie długo wyczekiwany - w czwartek jak chłopaki wrócą z pracy, jadę z Mężem i Szwagrem do Polski! Oni niestety już po nowym roku będą wracać, jednak ja zostanę jakieś dwa tygodnie dłużej :)
Oczywiście tradycyjnie jestem już spakowana i czekam na ten dzień z niecierpliwością :)
 W dzisiejszym, już czterdziestym siódmym poście, chciałabym napisać Wam o sposobach na zimowe wieczory, które jak doskonale widzimy za oknem - zbyt zimowe nie są, ja całym serduszkiem wyczekuję śniegu w święta i chętnie podzielę się z Wami teraz moimi przemyśleniami, czy też inaczej to nazywając, sposobami :)
Pierwszym z nich jest herbata. Mocna, czarna, gorąca herbata na pewno postawi nas na nogi w zimowy poranek. Ja stosuję osobiście i potwierdzam! Kiedy przemokniemy podczas deszczu lub wymarzniemy na mrozie, oraz kiedy poczujemy lekkie przeziębienie, z pomocą przyjdzie nam również filiżanka czarnej herbaty lecz z rozgrzewającymi dodatkami: syropem malinowym, cynamonem, imbirem, pieprzem lub kardamonem. Możemy również zdecydować się na herbaty owocowe. 
Ja spędzam dni z kawą i herbatą na zmianę. Polecam Wam też, odrobinę chociaż, ruchu - i na świeżym powietrzu i w domu. O wiele lepiej się śpi, można się dobrze dotlenić, dzięki czemu przestaje boleć głowa, co niestety często się zdarza przy tak zmiennej pogodzie. No i co najważniejsze - może uda się osiągnąć wymarzoną figurę do wakacji ? :) Jak zaczniemy teraz, to na pewno przyniesie do ogromne efekty!!! :)
Kolejnym sposobem są słodycze, które uszczęśliwią chyba każdą z nas :)
Nie powiecie mi raczej, że któraś z Was pogardziłaby dziś gorącą czekoladą, hmm ? :)
Można również coś ugotować, czy upiec, na pewno domownicy się ucieszą :)
Ciekawym sposobem na spędzenie długich wieczorów są na pewno książki, bo przecież każdy znajdzie coś dla siebie :) Oczywiście polecam także długie godziny z laptopem na kolanach i stopami na ładowarce, ładnie grzeje - przy okazji możecie przeglądać blogi i inne krańce internetów, polecam z autopsji 😂😂
Możemy również zacząć oglądać seriale, rozpoczynając od pierwszego odcinka, tak jak zrobiłam ja kiedy dorwałam się do serialu Zmartwychwstanie :) Jest też w necie dostępnych wiele filmów, także nic tylko oglądać :) Można również przysiąść do filmów, wybrać się do kina na jakąś nowość, lub wrócić do klasyki w zaciszu domowym - u mnie obowiązkowo Dirty Dancing i Uwierz w Ducha! :D 
Oczywiście nie wspominając o wszystkich częściach Kevina już bliżej świąt ;)
Z chęcią na pewno też robimy coś dla siebie, prawda? Domowe spa, dbanie o pazurki, maseczki na twarz, włosy, szczególna pielęgnacja skóry i dłuuugaśne kąpiele, w otoczeniu zapachowych świec i z kieliszkiem wina , bądź lepszej wersji - grzańca - czegóż chcieć więcej ! I tutaj na chwileczkę przystanę - pragnę tutaj podzielić się z Wami moją opinią na temat nowego produktu, który kupiłam, a mianowicie :

Nivea, Balsam do ciała pod prysznic `Cocoa & Milk` - wersja zimowa







Balsam do ciała pod prysznic Nivea `Cocoa&Milk` doskonale nawilża i odżywia skórę. Wystarczy, że podczas codziennej kąpieli użyjecie go po myciu - nie trzeba czekać aż produkt się wchłonie, co pozwala zaoszczędzić czas. Produkt został wzbogacony w masło kakaowe o właściwościach antyoksyda­cyj­nych i pielęgnujących. Ogromnym plusem jest również zapach - łączy w sobie głęboką nutę kakao ze zmysłową wanilią. Nadaje się do używania po depilacji i goleniu. Balsam do ciała pod prysznic nie ma właściwości myjących. Przebadany dermatologicznie, nie zawiera sztucznych barwników i silikonów. Może sprawić, że wanna lub podłoga stanie się śliska.

Co mogę powiedzieć od siebie, to na pewno to, że ma bardzo sympatyczny zapach. Kojarzący się właśnie z zimą i ze świętami. Jest to dobry produkt wtedy, kiedy bardzo nie chce się Wam stosować jeszcze balsamu po prysznicu, ale nie zastępujecie go codziennie tym mazidełkiem ;p
Zostawia na skórze coś w rodzaju filmu , daje efekt nawilżenia, jednak wydaje mi się, że to właśnie tylko efekt nawilżenia - nic, co związane z nawilżeniem wspólnego z tym raczej nie ma, bo skóra nie zmienia swojego stanu po takim prysznicu. Ale teraz uwaga! Tak jak i natłuszcza nas, tak samo cudownie wręcz natłuszcza brodzik, wannę czy podłogę! uważajcie więc i ostrożnie!

Co sądzicie? Używałyście? :)
Jest może w którejś z Was jakiś pomysł, albo inaczej, jest coś, co chciałybyście bym opisała? Podzielcie się w komentarzach! Czytam wszystkie Wasze wypowiedzi na dole , bardzo mnie to motywuje do dalszego pisania i jestem Wam ogromnie wdzięczna za tyle wyświetleń, na prawdę nie myślałam, że spotka się to wszystko co tu udostępniam z tak dużym zainteresowaniem! :)
Buziaki, Tysia ;*

post powstał dzięki współpracy z www.kobieceporady.pl


25 komentarzy:

  1. Jakoś nie za bardzo lubię się z Nivea. Dziękuję za odwiedziny u mnie również obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam ale jakoś mnie do Nivei nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bardzo lubię firmę Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja dawno nie używałam produktów z nivea. Muszę to zmienić i kupię ten produkt :)

    Obserwuję i zapraszam: http://naturalnieibanalnie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że warto! :) pozdrawiam i witam w gronie czytelników :)

      Usuń
  5. Przyznam że chętnie bym go przetestowała! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam kosmetyki a kakaem <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. o, to dobre rozwiązanie dla mnie :D szczerze nie lubię balsamowania się po prysznicu :D
    a co do sposobów na jesienne/zimowe wieczory to u mnie ogranicza się to jedynie do oglądania blogów :D tylko na tyle mam czas :D
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre rozwiazanie ale niestety nie ma zadowalajacego efektu na dluzsza mete :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  8. Miałam kiedyś balsam pod prysznic, ale tradycyjną wersję. Jakoś wolę zwykłe balsamy po kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten sam, jest genialny :)
    Pozdrawiam i zapraszam!
    http://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez Lubie :) buziaki, zajrzę na pewno !

      Usuń
  10. Muszę powrócić do oglądania gry o tron :) Co do balsamu pod prysznic to z pewnością kusząco pachnie ! :)
    http://wazkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie! jest super :)
      gry o tron nie ogladalam, ale duzo pozytywow slyszalam :)
      pozdrowionka

      Usuń
  11. haha rónież zacząłem oglądać seriale ... gotowe nawszystko nigdy mi się nie znudzą :P
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Gotowe na wszystko to ogień jest ::D pozdrawiam i również dodaje

      Usuń
  12. Kiedyś była Polską firmą, szkoda że się latat temu sprzedali :( Ogólie lubię Nivea tylko ze terz testują na zwierzętach :( :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak , szkoda bo polska by się mogła nieźle na tym interesie dorobić ! ;) ja akurat należę do osób które nie patrzą na to, w jaki sposób kosmetyk był testowany wiec nie razi mnie to specjalnie,chociaż oczywiście nie popieram testowania na zwierzętach w żadnym wypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go, zapach strasznie kusi, ale ślizganie w brodziku już nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczny uśmiech :)
    Uwielbiam kosmetyki z Nivei. Szkoda, że ten jednak zbytnio nie zadowala :/

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję i pozdrawiam również :)

      Usuń

dziękuję, że tu zaglądasz!
Jeśli Ci się podoba - obserwuj!
w komentarzu zostaw adres - zajrzę na pewno!
za wszystko się odwdzięczam i jestem tu na bieżąco ♥