czwartek, 29 grudnia 2016

51. Rok 2016 - wzloty i upadki , oraz recenzja szczotki Tangle Teezer i gumki do włosów invisibobble original - moja opinia - tysiatestuje

Witam! :)

Mamy dziś dzień 29 grudnia. Myślę, że jest to dobry czas na podsumowanie tego jakże przewrotnego roku , który minął nam w ekspresowym tempie. Co mogę powiedzieć od siebie, to na pewno był to rok wielu niespodzianek, wzlotów i upadków. Przepełniony wieloma złymi wiadomościami, które do tej pory siedzą w mojej głowie niejednokrotnie wciskając z moich oczu łzy... 
Nowy rok powitałam w towarzystwie znajomych, którzy są bliscy mojemu sercu , było wiele imprez,  był to tez czas kiedy nie byłam z moim mężem,  chwilowa przerwa,  która spowodowała właśnie tyle baletów i szaleństw po nocach. Są plusy tej sprawy,ponieważ koledzy nauczyli mnie prowadzić samochód :)
W lutym zginął mój przyjaciel, z czym nie mogę się pogodzić do tej pory...
W marcu pogodziłam się z mężem. W kwietniu mi się oświadczył. W maju wyjechałam za granicę, na drugi dzien po moim wyjezdzie tata miał zawał.. lekarze nie dawali mu szans, gdyby był w domu. W lipcu się pobraliśmy. Tyle szczęścia moje życie mi dało, w zamian za tyle cierpienia z drugiej strony.
Jak to było mówione na początku roku, że rok przestępny zbiera swoje żniwa. Mieszkam w Polsce w małej miejscowości w Borach Tucholskich i  uwierzcie, że tak się stało . Zmarło wiele osób. Wielu ludziom życie przewróciło się do góry nogami .. Ale tak to już jest.
Przykro mi jest też z tego powodu, że wielu znajomych , którzy byli jeszcze na początku tego roku, odsunęli  się ode mnie i nie ma ich w tej chwili, chociaż nie wiem z jakiego powodu. 
No nic, nie będę się już rozczulać.  Przejdźmy zatem może do recenzji mojego urodzinowego prezentu  od szwagra : 

Szczotka do włosów Tangle Teezer
Gumki do włosów Invisibobble 






Zacznę może od szczotki.  Zawsze chciałam ją wypróbować i Szwagier kupił mi ją jako dodatek do prezentu urodzinowego. Mam wersję złoto - czarną. Te kolce, które czeszą, są niesamowicie elastyczne i miękkie jak na plastik, co bardzo ułatwia rozczesywanie i nie wyrywa włosów.  Jedynym minusem jaki zauważyłam jest to, że włosy pod spodem się nie rozczesują, trzeba poświęcić na to więcej czasu lub czesać warstwami,  więc jak dla mnie nie jest to jakaś wielka tragedia ;) 
Cena dość wysoka jak na takie śmieszne szczotki , ale wiadomo , na czymś się ludzie muszą dorobić ;) 
Tak więc polecam polecam polecam ♡

Druga sprawa , gumki do włosów.
Sprężynkowe szaleństwo już jakiś czas temu opanowało świat, lecz ja dopiero niedawno zdecydowałam się na takie rozwiązanie. Często związuję włosy  (nazwana tak przeze mnie i szwagra :D ) W PIPĘ :D
Czyli wybabrany koczek na górze głowy. 
Inne gumki niesamowicie niszczyły mi włosy przy tej właśnie fryzurze , ale od kiedy mam sprężynki tak się nie dzieje.  Włosy nie są "posiapane" , dobrze luźno się trzymają, nie niszcząc przy tym efektu koczka.  :) 
Tak więc polecam, po raz kolejny :) 
Xoxo,  Tysia ;*

Post przy współpracy z www.kobieceporady.pl

wtorek, 27 grudnia 2016

50. Święta, święta i po świętach - dużo zamieszania i kilogramów,oraz krem nivea sensitive na noc do skóry wrażliwej - moja opinia - tysiatesuje

Hejka! 

Zacznę od tego , że jestem w ogromnym szoku iż święta juz za nami.. nie zdążyłam się tak na prawdę nawet nimi nacieszyć a już ich koniec..
Cały rozgardiasz, chaos i nieład idą w niepamięć, każdy wraca do normalnego trybu życia, sprzątanie pranie i prasowanie wracają do żywych. Wszyscy niesamowicie przemęczeni, zupełnie jakby pracowali w kamieniołomie. A wszystko to za sprawą jednej paskudne kwestii, która wiąże się ze świętami. KALORIE. Te okropne stworzenia czekają wszędzie ! Teraz siedzą w szafie i zwężają nasze ubrania ! 😂
Przyznacie , że chyba każdy chodzi zmęczony , ociężały i nie w sosie. Prezenty prezentami , święta  świętami. Ale co dalej ? 
Idzie Nowy Rok, więc zapewne będzie - nowy rok - nowa ja. Ale czy tak nie dzieje się co roku ? 
Tak jest też w moim przypadku. Chciałabym dużo zmienić w swoim postępowaniu jednak niestety mi się to nie udaje. Jedyne sukcesy z jakich jestem zadowolona to te, które osiągam dzięki wam,  wasze komentarze i uwagi, a nawet same wyświetlenia są dla mnie niesamowicie motywujące :) chciałabym jeszcze w tym momencie prosić was żebyście dały znać o czym mam napisać, chętnie się tego podejmę :) 
Wróćmy do meritum. 
Kalorie. Czasem puste, czasem baaardzo "pełne" :D 
Siedzimy i opychamy się wszystkim co znajdziemy.
Ja już skosztowałam świeżego powietrza, chodzę na spacerki i czuję się milion razy lepiej :)
Teraz napiszę Wam recenzję produktu, którego używam od jakiegoś czasu, a mianowicie :

Nivea sensitive  - krem na noc do cery wrażliwej 


Wyjątkowo łagodna formuła wzbogacona w ekstrakt z lukrecji i cenny olejek z pestek winogron:
- koi podrażnioną skórę nocą i widocznie redukuje zaczerwienienie,
- natychmiastowo uwalnia skórę od nieprzyjemnego uczucia napięcia,
- zapewnia intensywne nawilżenie,
- wspiera proces regeneracji skóry nocą, wzmacnia i zapewnia odczucie odprężonej skóry rano,
- wyjątkowo delikatna i szybko wchłaniająca się formuła posiada neutralne pH i nie zawiera parabenów, barwników i substancji zapachowych

Co ode mnie :
Po pierwsze fajne wygodne opakowanie, malutka tuba zamykana na klik. Super zapach , tradycyjny  Nivea - ale ja go uwielbiam :)
Ciekawa, treściwa konsystencja. Dobrze się rozprowadza i wchłania po chwili.
Skóra jest nawilżona i sprężysta, delikatna niczym po peelingu.
Dodatkowym plusem jest brak parabenów, barwników i substancji zapachowych.
No i naturalne pH.
Myślę, że to by było tyle na tą chwilę. Krem jak dla mnie jest najbardziej w porzadku,  kremu na dzień nie używam,  wystarczy mi regeneracja przez noc .
Co sądzicie ? Mialyscie ?
Buziaki ! Tysia ;*


Post powstał przy współpracy z www.kobieceporady.pl

sobota, 24 grudnia 2016

49. Świąteczne życzenia - tysiatestuje

Dzisiejszy post będzie pisany kompletnie na spontanie, ponieważ nie mam czasu na siedzenie z telefonem w łapach :)
Pojawiam  się tu, by złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia płynące  prosto z serduszka. Życzę Wam powodzenia, pogody ducha, wielu wielu wyświetleń na blogu :) dużo zdrowia , bo to chyba najważniejsze , ostatnimi czasy wiele się zmieniło, dużo ludzi choruje, dużo już od nas odeszło... Życzę Wam też wielu pomysłów,  światłości umysłu, miłości, która daje nam siłę na lepsze jutro. Życzę też radości i samych dobrych chwil, wiele uśmiechów, cierpliwości i spełnienia wszystkich marzeń!
Melanie Thornton - Wonderful dream, holidays are coming

Jedna z moich ulubionych świątecznych piosenek dla Was :)
Z ogromnymi uściskami,  buziakuję  i życzę Wesołych Świąt! ;*
Tysia

piątek, 23 grudnia 2016

48. Zamówienie z perfumerii Nennes.pl , świąteczny klimat i zero zimy - moja opinia - tysiatestuje

Dobry wieczór! :)

Witam Was kochane w ten deszczowy wieczór - tym razem już z Polski :)
Podróż minęła nam bez większych przeszkód i rozczarowań, dojechaliśmy cali i zdrowi :)
Świąteczny klimat już nas pochłonął bez reszty, wszelkie porządki, ozdoby - ze wszystkim biegamy , tylko mijamy się by wszyscy na siebie nie wpadać, haha ;p
Niestety zupełnie nie odczuwam nadchodzących świąt.. kiedyś było zupełnie inaczej, śnieg był już na początku grudnia, był siarczysty mróz, jakoś no zupełnie inaczej się to odbywało.. Chyba, że to ja dorosłam, mam już swoje sprawy, swoje życie, może ma to wpływ na moje emocje. Nie inaczej roboty po pachy, to akurat tradycyjnie ;D  
Żeby tego było mało - kupiliśmy nowe meble do naszego pokoju i dziś totalne zamieszanie było, trzeba było przewrócić pokój do góry nogami! Teraz już cała szczęśliwa, ale i zmęczona siedzę na nowej rogówce i klikam, by Was nie zaniedbywać. :)
Po pierwsze, dzisiejszy post powstaje na zasadzie współpracy ze stroną www.kobieceporady.pl
gdzie odsyłam Was również do tego samego posta na tej stronie.

Chciałam chociaż na chwilę tu przysiąść i opisać Wam moją pierwszą przygodę z perfumerią Neness
Lubię perfumy, które są piękne, niedrogie, a jeszcze lepiej kiedy są to podróbki oryginałów . Nie wiem do końca jak to jest z perfumami Nennes, z tego co wyczytałam to próbki perfum lanych. Skusiłam się korzystając z 10cio procentowego rabatu na pierwsze zakupy i zamówiłam perfumy dla siebie, męża i szwagra. Dla mnie Olympea od Paco Rabanne, Coco Chanel Mademoiselle, oraz Beauty od Calvina Kleina . Dla męża Invictus od Paco Rabanne, a dla szwagra męska Euphoria od Calvina Kleina. Razem z wysyłką zapłaciłam 90zł, także za 7 sztuk myślę, że to całkiem przyzwoita cena. :)


Jak dla mnie zapachy niemalże identyczne z oryginalnymi, pokusiłabym się o stwierdzenie, że takie same. Może właśnie dlatego piszą, że to próbki a nie podróbki, coś pewnie w tym jest ;d



Na każdej buteleczce jest oryginalne logo perfumerii Nennes, zapakowane jest w eleganckie zgrabne kartonowe pudełeczko, dzięki czemu jeszcze przyjemniej wygląda.
Buteleczki z atomizerem o pojemności 22ml, idealne do torebki.
Zapach utrzymuje się bardzo długo, ubrania pachną mi jeszcze następnego dnia, więc na pewno nie jest to ostatnie zamówienie od nich. Kiedy tylko wszystkie nam się skończą, zamówię kolejne. :)
Miałyście z nim styczność ?
buziaki, xoxo


post powstał dzięki wspólpracy z  www.kobieceporady.pl

wtorek, 13 grudnia 2016

47. Zimowe mroźne wieczory - recenzja Balsamu pod prysznic Nivea - moja opinia - tysiatestuje

Dzień dobry! :)

Kolejny tydzień uciekł niesamowicie szybko, właśnie rozpoczął się kolejny, który jest zresztą przeze mnie długo wyczekiwany - w czwartek jak chłopaki wrócą z pracy, jadę z Mężem i Szwagrem do Polski! Oni niestety już po nowym roku będą wracać, jednak ja zostanę jakieś dwa tygodnie dłużej :)
Oczywiście tradycyjnie jestem już spakowana i czekam na ten dzień z niecierpliwością :)
 W dzisiejszym, już czterdziestym siódmym poście, chciałabym napisać Wam o sposobach na zimowe wieczory, które jak doskonale widzimy za oknem - zbyt zimowe nie są, ja całym serduszkiem wyczekuję śniegu w święta i chętnie podzielę się z Wami teraz moimi przemyśleniami, czy też inaczej to nazywając, sposobami :)
Pierwszym z nich jest herbata. Mocna, czarna, gorąca herbata na pewno postawi nas na nogi w zimowy poranek. Ja stosuję osobiście i potwierdzam! Kiedy przemokniemy podczas deszczu lub wymarzniemy na mrozie, oraz kiedy poczujemy lekkie przeziębienie, z pomocą przyjdzie nam również filiżanka czarnej herbaty lecz z rozgrzewającymi dodatkami: syropem malinowym, cynamonem, imbirem, pieprzem lub kardamonem. Możemy również zdecydować się na herbaty owocowe. 
Ja spędzam dni z kawą i herbatą na zmianę. Polecam Wam też, odrobinę chociaż, ruchu - i na świeżym powietrzu i w domu. O wiele lepiej się śpi, można się dobrze dotlenić, dzięki czemu przestaje boleć głowa, co niestety często się zdarza przy tak zmiennej pogodzie. No i co najważniejsze - może uda się osiągnąć wymarzoną figurę do wakacji ? :) Jak zaczniemy teraz, to na pewno przyniesie do ogromne efekty!!! :)
Kolejnym sposobem są słodycze, które uszczęśliwią chyba każdą z nas :)
Nie powiecie mi raczej, że któraś z Was pogardziłaby dziś gorącą czekoladą, hmm ? :)
Można również coś ugotować, czy upiec, na pewno domownicy się ucieszą :)
Ciekawym sposobem na spędzenie długich wieczorów są na pewno książki, bo przecież każdy znajdzie coś dla siebie :) Oczywiście polecam także długie godziny z laptopem na kolanach i stopami na ładowarce, ładnie grzeje - przy okazji możecie przeglądać blogi i inne krańce internetów, polecam z autopsji 😂😂
Możemy również zacząć oglądać seriale, rozpoczynając od pierwszego odcinka, tak jak zrobiłam ja kiedy dorwałam się do serialu Zmartwychwstanie :) Jest też w necie dostępnych wiele filmów, także nic tylko oglądać :) Można również przysiąść do filmów, wybrać się do kina na jakąś nowość, lub wrócić do klasyki w zaciszu domowym - u mnie obowiązkowo Dirty Dancing i Uwierz w Ducha! :D 
Oczywiście nie wspominając o wszystkich częściach Kevina już bliżej świąt ;)
Z chęcią na pewno też robimy coś dla siebie, prawda? Domowe spa, dbanie o pazurki, maseczki na twarz, włosy, szczególna pielęgnacja skóry i dłuuugaśne kąpiele, w otoczeniu zapachowych świec i z kieliszkiem wina , bądź lepszej wersji - grzańca - czegóż chcieć więcej ! I tutaj na chwileczkę przystanę - pragnę tutaj podzielić się z Wami moją opinią na temat nowego produktu, który kupiłam, a mianowicie :

Nivea, Balsam do ciała pod prysznic `Cocoa & Milk` - wersja zimowa







Balsam do ciała pod prysznic Nivea `Cocoa&Milk` doskonale nawilża i odżywia skórę. Wystarczy, że podczas codziennej kąpieli użyjecie go po myciu - nie trzeba czekać aż produkt się wchłonie, co pozwala zaoszczędzić czas. Produkt został wzbogacony w masło kakaowe o właściwościach antyoksyda­cyj­nych i pielęgnujących. Ogromnym plusem jest również zapach - łączy w sobie głęboką nutę kakao ze zmysłową wanilią. Nadaje się do używania po depilacji i goleniu. Balsam do ciała pod prysznic nie ma właściwości myjących. Przebadany dermatologicznie, nie zawiera sztucznych barwników i silikonów. Może sprawić, że wanna lub podłoga stanie się śliska.

Co mogę powiedzieć od siebie, to na pewno to, że ma bardzo sympatyczny zapach. Kojarzący się właśnie z zimą i ze świętami. Jest to dobry produkt wtedy, kiedy bardzo nie chce się Wam stosować jeszcze balsamu po prysznicu, ale nie zastępujecie go codziennie tym mazidełkiem ;p
Zostawia na skórze coś w rodzaju filmu , daje efekt nawilżenia, jednak wydaje mi się, że to właśnie tylko efekt nawilżenia - nic, co związane z nawilżeniem wspólnego z tym raczej nie ma, bo skóra nie zmienia swojego stanu po takim prysznicu. Ale teraz uwaga! Tak jak i natłuszcza nas, tak samo cudownie wręcz natłuszcza brodzik, wannę czy podłogę! uważajcie więc i ostrożnie!

Co sądzicie? Używałyście? :)
Jest może w którejś z Was jakiś pomysł, albo inaczej, jest coś, co chciałybyście bym opisała? Podzielcie się w komentarzach! Czytam wszystkie Wasze wypowiedzi na dole , bardzo mnie to motywuje do dalszego pisania i jestem Wam ogromnie wdzięczna za tyle wyświetleń, na prawdę nie myślałam, że spotka się to wszystko co tu udostępniam z tak dużym zainteresowaniem! :)
Buziaki, Tysia ;*

post powstał dzięki współpracy z www.kobieceporady.pl


piątek, 2 grudnia 2016

46. Recencja Serialu - ZMARTWYCHWSTANIE ( Resurrection ) - moja opinia - tysiatestuje

Cześć, cześć i czołem! :)

Jak tam mija Wam drugi dzień grudnia? Ja jestem w wielkim szoku, jak szybko zleciał nam rok 2016. Jeszcze niedawno z Przyjaciółką planowałyśmy sylwestra, którego zresztą same organizowałyśmy, a teraz już czas przygotowań do następnego ! Niestety w tym roku nie uda mi się spędzić go w gronie znajomych, tak jak i przewidywaliśmy - nasz kontakt ze wszystkimi się znacznie ograniczył, nikt się nie odzywa. Ale no mówi się trudno.
W dzisiejszym poście chciałabym opowiedzieć Wam na temat serialu, który znalazłam zupełnie przypadkiem na stronie www.cda.pl .

RESURRECTION - ZMARTWYCHWSTANIE
dramat,fantasy
2014/2015

 Życie mieszkańców małego miasteczka Arcadia w stanie Missouri zmienia się, kiedy zaczynają powracać zmarłe osoby.

Serial skupia się na małżeństwie Langston, które pewnego ranka zostaje obudzone przez pukanie do drzwi. Na progu domu stoi ich syn Jacob Langston, który utonął 32 lata wcześniej. Nikt nie jest w stanie wytłumaczyć fenomenu powrotu za grobu. Co za tym idzie niesie to spore problemy dla całego miasteczka.

Zacznę jednak od produkcji, jest to serial amerykański, z tego co wiem i co wyczytałam - nie był on publikowany w Polsce. Ma tylko dwa sezony. Jeden odcinek trwa około 40 minut.
Jego produkcja jest już zakończona.
W Serialu wystąpiły mało znane, przynajmniej dla mnie, postaci, takie jak :

Role pierwszoplanowe
Omar Epps jako Martin Bellamy (tego pana akurat znam ;P )
Devin Kelley jako Gail Langston
Frances Fisher jako Lucille Langston
Kurtwood Smith jako Harold Langston
Landon Gimenez jako Jacob Langston
Mark Hildreth jako pastorTom Hale
Matt Craven jako Fred Langston
Sam Hazeldine jako Caleb Richards
Samaire Armstrong jako Elaine Richards
Michelle Fairley jako Margaret Langston

Role drugoplanowe
Kathleen Munroe jako Rachel, była dziewczyna Toma
James Tupper jako dr. Erik Ward
Kevin Sizemore jako Gary Humphrey
Travis Young jako Ray Richards
Veronica Cartwright jako Helen Edgerton
Lori Beth Sikes jako Janice Hale
April Billingsley jako Barbara Langston

Nie chcę Wam mówić o czym dokładnie jest, trzeba to zobaczyć, chociaż pierwszy odcinek. Nawet mój wybredny mąż stwierdził, że fajny, tak więc polecam polecam polecam ;D
ja już jestem na końcu drugiego sezonu, obejrzałam w trzy dni hahaha :D 

Macie coś podobnego do polecenia? Chętnie wciągnę się w coś następnego :)

czwartek, 1 grudnia 2016

45. Życie składa się z drobiazgów, czyli jak żyć, żeby żyć szczęśliwie :) - tysiatestuje

Witajcie :)


Dziś przychodzę do Was z nieco odmiennym wpisem niż recenzje kosmetyków, ponieważ po raz kolejny natchnęło mnie do napisania czegoś "mądrego" :)
Tak też się stało, wszystkie moje myśli spisałam na kartce i w tej chwili już Wam je przelewam na klawiaturę komputera :)
Czym jest szczęście ? No cóż, opinie są podzielone. Jedni mogą powiedzieć, że dla nich szczęście to wygranie bańki w totka, inni powiedzą, że szczęście to zdrowie swoje i najbliższych, a dla jeszcze innych szczęście to po prostu spokojne, radosne życie. No właśnie, w tym momencie rodzi się kolejne pytanie, jak żyć szczęśliwie ?
Pomysłów może być wiele, jednak warto zaznaczyć, że trzeba zacząć od podstaw, innymi słowy - od drobiazgów. Drobiazgów, które mogą sprawić, że na naszej twarzy pojawi się choć cień uśmiechu.
Po pierwsze, sprawienie sobie jakiejś drobnej przyjemności, nie wiem, dla Pań może nowy kosmetyk, wizyta u fryzjera czy też kosmetyczki, może jakieś ubranie lub dodatek ? Dla Panów jakiś elektroniczny gadżet lub coś, co jest związane z Waszym hobby? Super ! Tylko pamiętaj, żeby się w tym nie pogrążyć, ponieważ nie można dopuścić do tego, żeby to przedmioty materialne określały nas kim jesteśmy. Pieniądze i chwalenie się tym co mamy, to jest kwestia chwili. Rzeczy do nabycia, ulotne. Raz są, raz ich nie ma. Nie pozwólmy zatem na to, by przodowały one w hierarchii naszych wartości.
Druga rzecz - nie bójcie się otwarcie mówić "nie" . Przecież nie zawsze i nie ze wszystkim się zgadzacie, prawda? To dlaczego przytakujecie, udając, że nic się nie dzieje, bądź Was nie dotyczy? Nie bójcie się szczerości, nie bójcie się sprzeciwiać i pytać o rzeczy, których nie wiecie. Jak to zwykle mawiam " w pysk Ci nikt nie da, a może dostaniesz to czego potrzebujesz albo Ci się należy" . Czyż nie prawda?
Kolejna sprawa to porażki, pewne życiowe błędy i niepowodzenia. Dlaczego tak bardzo nas gnębią? Przecież życie jest krótkie i trzeba wykorzystać je do maksimum! Dzięki popełnionym błędom uczymy się, by nie popełnić ich po raz kolejny, tak więc kop w tyłek i do przodu! :)
Następna, według mnie jedna z najważniejszych. Dlaczego w ludziach jest tyle nienawiści? Życie jest jedno jak już zaznaczałam, wybaczajcie sobie na wzajem, wspierajcie się, szanujcie! Najlepiej zacząć od pytania co takiego zrobiłam ja, lub ten ktoś, czy to jest tak poważne, żeby "jadowić się" bez przerwy? Czy nie lepiej zakopać topór wojenny, czasem ugryźć się w język i nie sprawiać drugiej osobie przykrości? Myślę, że życie byłoby prostsze. :)
Co powiecie o wewnętrznym głosie? Trzeba nauczyć się przede wszystkim słuchać siebie. Analizować wszelkie rozwiązania i wybierać te najwłaściwsze w każdej sferze swojego życia.  Bądźmy także optymistami, uśmiechajmy się i nie zrażajmy się od razu. Przecież gdy rodzice uczyli nas jazdy na rowerze na dwóch kółkach, również się nie poddawaliśmy, prawda? Bywają upadki, mniejsze lub większe, jednak to tylko i wyłącznie nauka, dzięki której możemy czerpać na przyszłość :)
Pamiętajmy także o tym, że to co dajemy, do nas wraca. Powiedzenie "nie życz drugiemu, co tobie niemiłe " wcale nie jest TYLKO przysłowiem. Nie zazdrośćmy sobie nawzajem. Dążmy do doskonałości takiej, która siedzi w naszej głowie, motywujmy się, biegnijmy do celu, póki na to czas! :):):):)

Jak to wyczytałam gdzieś w internetowych mądrościach, BO SZCZĘŚCIE TO NIE CEL W SOBIE, ALE STYL ŻYCIA. Pięknie powiedziane, a ja się pod tym podpisuję.

Zostawiam dla Was sympatyczne piosenki :

Ferreck Dawn - Mad Love

Bodybangers - Sunglasses at Night

Clean Bandit - Rockabye ft. Sean Paul & Anne-Marie

xoxo! 💋💖💖

ps. tak , to ja i mąż, wtedy,  kiedy jeszcze moim mężem nie był, a ja miałam krótkie włosy :)