poniedziałek, 24 października 2016

35. L'Oreal Paris Elseve - Eliksir odżywczy do włosów - moja opinia - tysiatestuje

Hejka! 

Znowu mija kilka dni, a ja przychodzę do Was z kolejną recenzją , tym razem będzie to świetny produkt, który dostałam jako prezent od mojego fryzjera, który jest jednocześnie moim trzepniętym szwagrem :)
Jako, że już dziś po północy obchodzę 20te urodziny, wyprawiłam je w ostatnią sobotę, tak więc urodzinowe prezenty już dostałam. W większości były to kosmetyki i produkty związane z urodą, które pokażę Wam jutro, bo już popstrykałam dużo zdjęć :)
Pierwszy z nich, wyżej wymieniony :

L'Oreal Paris, Elseve, Eliksir odżywczy do włosów






od producenta :
Eliksir Odżywczy Elseve od L'Oréal Paris to produkt pielęgnacyjny, który odżywia i wygładza włosy oraz pomaga chronić je przed codziennym oddziaływaniem szkodliwych czynników zewnętrznych. Bogata formuła o lekkiej, nietłustej konsystencji doskonale odpowiada na potrzeby wszystkich rodzajów włosów, pielęgnując je, dyscyplinując i dodając im blasku oraz miękkości bez obciążania fryzury.

co ode mnie : 
Świetny olejek dociążający włosy, stosowałam go już podkradając z kosmetyczki kuzynki, dlatego mogę ciut szerzej o nim opowiedzieć ;D Eliksir to jak dla mnie na tą chwilę zbyt wielkie słowo, ale kto wie, może zdziała cuda :) Olejek, który ma ciekawą niezbyt gęstą , przezroczystą konsystencję, dobrze się rozprowadza, przepięknie pachnie, jest łatwo dostępny, jednak jego cena jest dość wysoka. Jego opakowanie to szklana butelka z wygodną pompką, którą można zablokować poprzez przekręcenie. Doskonale nabłyszcza włosy, ujarzmia je i pozwala na dobre ułożenie włosów. Spełnia moje oczekiwania co do olejków. :)

Myślę, że to jeden z lepszych, jakie miałam w ostatnim czasie okazję używać :)

Opowiem Wam , korzystając z chwili czasu, historię włosową, która przytrafiła mi się w ciągu tego weekendu. Miałam już spore odrosty od blond pasemek, które wytworzył mi na głowie mój szwagier, o których Wam pisałam kilka postów temu. Postanowiłam pójść na łatwiznę i kupiłam farbę do włosów z firmy Syoss, o jakimś odcieniu wściekle białego blondu, a wręcz platyny. Pragnę dodać, że farbę nakładał mi mój Mąż, który nie ma z tym żadnej styczności, po prostu wziął się za to i tyle ;p
Po nałożeniu i spłukaniu okazało się, że odrost który tak bardzo chciałam zakryć jest koloru BLONDORUDOPODOBNEGO. Po dwóch dniach - biegiem dwa piętra niżej do szwagra, błagać o uratowanie. Położył mi blond farbę z rozjaśniaczem.
Tak tragicznego efektu na włosach jeszcze w życiu chyba nie miałam. Aż się popłakałam.
Dziś kupiłam farby z Garniera,  07 nude wymieszany z 06 nude, z serii Nude Kollektion. 
Efekt przecudowny, wyszedł ładny, naturalny brązik z domieszką ciemnego brązu i blond pasemek przebijających oczywiście pozostałości po tych cudach, które miałam na głowie.
Zrobiłam sobie nawilżanie z odżywki dołączonej do farb Garniera, które osobiście uwielbiam, później cały rytuał, który opiszę Wam w najbliższych dniach i efekt urzekł mnie niesamowicie. Nie mogę przestać wąchać włosów i ich dotykać, są świetnie nawilżone, jednak to co się wydarzyło było dla nich kolejnym wielkim ciosem, którego ogromnie żałuję. Tym razem już nigdy więcej NA PEWNO nie dam namówić się na blond na głowie inny, niż uzyskany zwykłą farbą, bo rozjaśniacz to samo zło!

Uciekam już, biorę się już za odpisywanie na życzenia urodzinowe i zapewne zmuli mnie do takiego stopnia, że zasnę jak dzidzia. :) 
Postaram się jutro coś nagryzdać, jeśli nie, na pewno będzie to nadrobione w dniach kolejnych :)


Na koniec sympatyczna nutka dla Was:

Burak Yeter - Tuesday ft. Danelle Sandoval

Z buziaczkami, Tyśka ;*

27 komentarzy:

  1. Muszę kiedyś wypróbować to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze, przyczajałam się na niego ostatnio w drogerii ale bałam się zaryzykować i zostałam przy Gliss Kur :D jak skończę mój obecny preparat skuszę się na ten :) po tej recenzji wiem, że warto ;)
    wszystkiego najlepszego z okazji urodzin ;**
    pozdrawiam serdecznie
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. oj bardzo dziekuje za zyczenia :) ten olejek jest bardzo fajny,mysle ze wart wyprobowania choc raz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też przez długi okres stosowałam Gliss Kur, ale niedawno przerzuciłam się na serię Elseve i jestem bardzo zadowolona :> A olejek muszę kiedyś wypróbować :>

    http://alittlebitforbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli lubisz olejki, to na pewno Ci się spodoba :)

      Usuń
  5. I love your blog!


    Would you like to follow each other? I've just followed you, hope to see you soon on my blog <3
    majalivinglife

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie byłam do niego zbyt przekonana ale mnie namówiłaś :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Często zastanawiałam się nad jego kupnem, ale zawsze wybierałam coś innego. W końcu kupię :D !
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. cała seria Elseve jest dobra, uzywam i chwale sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam teraz krótko ścietego boba wiec nie dla mnie takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah, no tak :) jeśli włoski krótkie to wiadomo :)

      Usuń
  10. O ostatnio zaczęłyśmy bardziej dbać o włosy :) Szukałyśmy fajnych produktów i chyba natrafiłyśmy na idealny ! :D Super recenzja kochana ;* Pytałaś o wzajemną obserwację my już teraz twoja kolej ;) Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. znam z autopsji że kombinacje z własami kończą się róznie
    miałam już kolor zółtej śliwki mirabelki na głowie i inne takie cuda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha roznie to bywac ;D musialas szalowo wygladac! :D
      pozdrowienia!

      Usuń
  12. ja niestety nie lubię takich mazideł. u mnie nei działają nic

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używałam jeszcze takich olejków na włosy :) Może wspólna obserwacja? Zapraszam do mnie : http://fashinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jestem wrecz zmuszona haha ;D
      pewnie, jak najbardziej :)

      Usuń
  14. Podkradałam go kilka razy mojej mamie i muszę przyznać, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tego produktu :) Kiedyś kupiłam farbę Syoss i również nie byłam zadowolona, choć nie tak bardzo jak Ty. Niestety u mnie kolor wyszedł nie taki jak chciałam do końca, a po kilku dniach prawie cały się spłukał. Koniecznie pokaż nowe włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko popatrz ile naraz się działo na tej głowie, może też to miało tak ogromny wpływ na moją piękną fryzurę :D
      pokażę włosy na pewno! w następnym poście koniecznie się z Wami podzielę :)

      Usuń
  16. I love these products!!
    xx
    Mónica Sors
    MES VOYAGES À PARIS
    NEW POST: WHERE TO STAY IN PARIS
    DON'T MISS: AUTUMN BASICS

    OdpowiedzUsuń

dziękuję, że tu zaglądasz!
Jeśli Ci się podoba - obserwuj!
w komentarzu zostaw adres - zajrzę na pewno!
za wszystko się odwdzięczam i jestem tu na bieżąco ♥