poniedziałek, 4 czerwca 2018

84. Długo wyczekiwana paczka - wreszcie doszła! :) - tysiatestuje

Witajcie!
Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy z firmą tosave.com .  Moje zamówienie zostało wysłane 5tego kwietnia - pewnego majowego popołudnia do mnie dotarło :)
Nie mogąc doczekać się otwarcia paczki i omówienia z Wami szczegółów : BIORĘ SIĘ DO PRACY  :D

numer 1 - koszulka, którą znajdziecie tutaj : http://www.tosave.com/p/Womens-Sleeveless-Camouflage-Vest-Lady-Summer-Casual-Holiday-Blouse-Tops-T-shirt-195430.html


numer 2 - torebka http://www.tosave.com/p/New-Women-Ladies-Small-Sequin-Handbag-Shoulder-Bag-PU-Leather-Messenger-Bag-Pink-101815.html


numer 3 - naklejki na paznokcie http://www.tosave.com/p/Jewelry-Necklace-Chain-Water-Transfer-Nail-Art-Sticker-Decor-Manicure-Decal-182938.html


numer 4 - kosmetyczka, czy też piórnik http://www.tosave.com/p/New-Vintage-Flower-Floral-Pen-bag-Cosmetic-Makeup-Storage-bag-Case-Pouch-Purse-98017.html


numer 5 - szczoteczka do paznokci http://www.tosave.com/p/Long-Handle-Nail-Art-Dust-Cleaning-Brush-with-Cap-Manicure-Tool-Random-Color-128932.html





Torebka. Ładny kolorek, widać, że zamek nie urwie się po pierwszym noszeniu, jak niektóre "chińczykowe " mają to w zwyczaju. Złoty zameczek, który chodzi bez problemu, w środku przegródka na klucze. Podoba mi się to brokatowe obszycie:) Szkoda, że jest tak malutka i ciasna...Gdyby nie to, byłaby całkiem całkiem praktyczna. :)



Koszulka. To już jest osobna historia :D Materiał tak strasznie plastikowy, że w ogóle nie przepuszcza powietrza. Ubrałam ją w domu raz, po godzinie czułam dosłownie jakbym wyszła spod prysznica, całe ciało miałam wilgotne ( szok! )  To już nie dla mnie, więc ląduje na dnie szafy, ewentualnie ubiorę ją w chłodniejsze dni, będzie mnie dodatkowo dogrzewała  :D 



Naklejki na pazury, bardzo ładne, lubię takie koroneczki w stylu mandali. Na pewno je wykorzystam. Są w kolorze czarnym. :) 


Kosmetyczka, czy też piórnik , bo o nim teraz mowa, jak już zaznaczyłam może mieć wiele zastosowań. :) Dla mnie jest dobrym gadżetem na częste wyjazdy do Polski, mogę wrzucić tam moje tabletki, jakieś artykuły higieniczne i wrzucam do torebki, żeby wszystko nie walało się po niej osobno, bo nie lubię chaosu w torebce ( jak większość kobiet ma to w zwyczaju... ja czasem też :P ) .
Biała w drobne czerwone kwiatuszki, z zameczkiem o zakończeniu skóropodobnym , fajny materiał, taki przypominający siatkę na zakupy. :) 






Ten przedmiot bardzo mi się przydaje i ułatwia pracę. Szczoteczka pomaga mi w tworzeniu paznokci, można nią dobrze pracować po piłowaniu - obmiecie z dłoni każdy pyłek. Rączka jest koloru błękitnego, transparentna. Włoski są miękkie, tak jak mówię ; stworzony właśnie do robienia porządku z pyłkami. Robi swoją robotę. Polecam :)


Miałyście styczność z firmą tosave.com ? 
pozdrawiam!

piątek, 23 marca 2018

83. Ziaja - produkty, które pokochałam :) - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie! <3

U mnie rozpoczęła się już wiosna, ptaszki ćwierkają, słoneczko świeci, robi się zielono i wszędzie widać pełno kwiatów. Świeże powietrze, które mogę zaczerpnąć każdego ranka gdy idę na przystanek rozdziera moje płuca. Coś wspaniałego! Lżejsza kurtka, słuchawki w uszach, adidaski.. aż chce się żyć :)
Jako, że pierwszy dzień wiosny mamy już za sobą ( a lato za pasem!) chcę przedstawić Wam moje ukochane...






   S. Oliver for Her <3 
Kocham ten zapach! Jest delikatny, ale i zmysłowy,kobiecy. Idealny na wiosnę :)
Do tego ta urocza kokardeczka na butelce i cena okolice 8e...
Miód :)

To o czym będzie dzisiejsza pogadanka, to produkty Ziaji, których używam. Tutaj przedstawiam Wam garstkę, oczywiście jest ich o wiele więcej.. :)


























Na liście moich ulubieńców są :
Masło kakaowe - krem oraz mleczko do ciała
Liście manuka - pasta do głębokiego oczyszczania twarzy oraz tonik zwężający pory
Peeling cukrowy do ciała - świąteczne aromaty - karmelizowany karmel
Mleczko do demakijażu do skóry suchej, mocy make-up.
Mam też oliwkowy krem do twarzy,którego nie ma na zdjęciu ponieważ pisałam Wam o nim wcześniej. :)


Na pierwszy ogień Masełko Kakaowe. Bardzo lubię jego zapach, lubię też wersję kokosową.  Przyznam też, że jeśli za długo stosuję, to aż mi niedobrze od tego zapachu , dlatego używam na zmianę z czerwonym Garnierem haha :D Nawilża skórę, poprawia jej koloryt, co oczywiście jest na plus. :)
Nie powoduje reakcji alergicznych. No świetny, nigdy mnie nie zawiódł. :)


Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy - Liście Manuka 
Jest to jedno z moich odkryć zeszłego roku. Pokochałam tę pastę za ciekawy zapach, świetną konsystencję, bardzo drobniutkie ziarenka w paście sprawiają, że na prawdę dobrze ona działa - tak jak powinna. Sama aplikacja jest super, ponieważ taki masaż z pastą jest bardzo przyjemny. Ale uwaga! nie można przesadzić, ponieważ podrażnimy skórę, tak więc rozważnie ;)
Nie mniej, polecam!

Tonik zwężający pory na dzień i na  noc
Toniku używam wieczorami, po zmyciu makijażu i przed oczyszczaniem pastą. Dobrze doczyszcza resztki make-up'u, ma przyjemny zapach :) Fajnie, że jest w buteleczce z atomizerem, jest to wygodne. Z tego co zauważyłam, to nie mam zwężonych porów, więc obstawiam, że efekt będzie widoczny po dłuższym stosowaniu. Bardzo wydajny i odświeżający. Super!

Peeling cukrowy - świąteczne aromaty - karmelizowany migdał 
Gruboziarnisty peeling cukrowy, przez jego zapach ma ochotę się go zjeść. :) 
Bardzo przyjemny zapach, przywołujący świąteczny czas. Peeling jest gruboziarnisty. Dobrze się rozprowadza i spłukuje. Pozostawia skórę gładszą ale i tłustszą - jakiś tłusty film, którego nie potrafię opisać. Nie przeszkadza mi on jednak, skóra wydaje się natłuszczona. To cukrowe cudeńko dobrze zdziera wszystkie suche skórki. Jak dla mnie 4 z plusem :)

No i ostatnia perełka - mleczko do demakijażu - mleczko micelarne nawilżające (sucha skóra, mocny make-up)
Super zmywa makijaż i nie podrażnia oczu! Radzi sobie nawet z mocnym makijażem. Produkt jest tani i bardzo wydajny.Ma przyjemną, kremową konsystencję i ślicznie pachnie. Nawet po dostaniu się do oka nie piecze, ale lepiej tego nie próbujcie hahaha :D


Ściskam!
xoxo, Tysia

czwartek, 1 marca 2018

82. Walentynki - powód do okazania miłości? - tysiatestuje

Dobry wieczór!

W dzisiejszym poście po raz kolejny chcę Wam opisać swoje zdanie. Tym razem na temat walentynek.
Zacznę od historii tego święta.
Walentynki(ang. Valentine's Day) – coroczne święto zakochanych przypadające 14 lutego. Nazwa pochodzi od św. Walentego, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest również tego dnia.
Zwyczajem w tym dniu jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne (często pisane wierszem). Na Zachodzie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, czczono św. Walentego jako patrona zakochanych. Dzień 14 lutego stał się więc okazją do obdarowywania się drobnymi upominkami.


Znam ludzi, którzy są nastawieni na nie negatywnie, ale też duża część społeczeństwa odbiera je pozytywnie. Wielkie szaleństwo w kwiaciarniach i większych sklepach, wszędzie roi się od serduszek i ogromu czerwieni, w ten dzień widzi się same przytulone do siebie pary, obłapane do granic możliwości, które okazują sobie uczucia na każdym kroku. Na ulicy stoją osoby, które kiedy widzą samotną kobietę ( kiedy ta zapewne biegnie po zakupy, bo w domu czeka facet i dzieci) wręczają jej kwiatka, tak dla poprawy humoru. W kinie seanse filmów romantycznych - na sali same pary. Restauracje i inne tego typu miejsca - stoliki zapełnione. Ale co dalej? 14 luty minie, czas nieubłaganie pędzi dalej i co? Serduszka z witryn znikają, ludzie zaczynają być wobec siebie obojętni, kwiaty uschną i idą do kosza, ludzie w domu mijają się bez słowa, jedzą wspólny obiad przy włączonym tv, nie zwracając większej uwagi na uczucia.. A szkoda, bo tak być nie powinno..
Uczucia powinny być okazywane każdego dnia, na każdym kroku. I nie chodzi o to, by to były wielkie wyznania. Czasem słyszymy zamiast "Kocham Cię" - zapnij kurtkę, bo jest zimno. Zapnij pas. Jesteś głodna/y?
Dla mnie to również oznaka, że ta druga strona żywi do nas uczucie.
Starajmy się wyznawać miłość każdego dnia. Życie jest krótkie. I może być piękne. :)

Całuję!