czwartek, 27 września 2018

85. Witaj jesieni, o kolorowa i ciepła! Test Rimmel Wonder'fully Real, Olejek Isana, Olejek Isana 2w1 , Rozświetlacz Bell Multi Glow, Otto Kern Commitment - tysiatestuje

Dzień dobry!

Ostatnio w moim życiu zaszło sporo zmian. Wreszcie, po wielu godzinach spędzonych z laptopem na kolanach i przekopywaniu ofert, po rozwożeniu i przyklejaniu dziesiątek ogłoszeń na słupach i drzewach, po wielu wizytach w niemieckim Agentur für Arbeit... znalazłam pracę, zupełnie przypadkiem.


To, że tutaj nie zaglądałam wcale nie sprawia, że przestałam interesować się kosmetykami- przeciwnie. Przeglądam kilkadziesiąt stron internetowych dziennie, sumiennie i wytrwale przetrzepuję instagrama w poszukiwaniu inspiracji.. i tak oto wpadłam na pomysł, by dziś napisać parę słów na temat olejków do włosów, których używam, o poprawie stanu moich włosów oraz o kilku kosmetykach, które używam w ostatnim czasie i bardzo mi się sprawdzają... lub nie ;) 
Zacznę od tuszu do rzęs 

Rimmel, Wonder'fully Real, Mascara with Nylon Fibers and Keratin






Zdjęcie szczoteczki inne niż zwykle :D 
Cóż mogę o nim powiedzieć.. wielki szał na tego Rimmela wybuchł, lecz nie wiem dlaczego.
Tu słowa producenta :
Tusz do rzęs z włóknami nylonowymi dla zwiększenia objętości rzęs.
Kremowa, intensywnie czarna formuła maskary Wonder'fully Real, wzbogacona o kombinację wosków, polimerów oraz odbudowującą, odżywiającą i nawilżającą Keratynę, idealnie pokrywa nawet najkrótsze rzęsy i wytrzymuje na nich przez cały dzień, bez rozmazywania się i kruszenia.
Szczoteczka Wonder Precision, zaprojektowana specjalnie po to, by wydłużać rzęsy i nadawać im objętości. Rzęsy długie, pełne objętości, ale nadal naturalne i bez grudek.

Więc tak, objętość na pewno zwiększa poprzez sklejanie rzęs, gdzie szczerze powiem ten efekt nie bardzo mi się podoba , bo jeśli przesadzimy choćby o odrobinę z ilością tuszu na szczoteczce, tak zaraz jest armagedon i niczym nie idzie ich uratować, jedynie zmyć to w cholerę ...
Bardzo lubię i cenię markę Rimmel, ale takiego bubla od nich jeszcze nie widziałam. NA PEWNO NIE KUPIĘ PONOWNIE!


Teraz przejdę do moich odkryć włosowych, o których miałam okazję czytać dziesiątki razy w internecie... i mam. Olejki do włosów marki Isana.

nr. 1

Isana, Hair Professional, Oil Care Haarol 





opis producenta : Olejek do włosów mocno zniszczonych i suchych. Zawiera olej arganowy. Nadaje włosom zdrowy połysk. Przetestowany przez fryzjerów.
Zawiera bogaty olejów pielęgnacyjnych w skład którego wchodzą oleje: arganowy i słonecznikowy. Olej szybko się wchłania i uszlachetnia włosy, jednak ich nie obciąża i nie pozostawia w nich tłustych resztek. Formuła olejku pielęgnuje włosy mocno zniszczone i suche. Efektem są zdrowe, silne i lśniące włosy.
Przed myciem włosów używać oleju do ich intensywnej pielęgnacji. Olej można też stosować na umyte mokre włosy dla nadania im szczególnego połysku i gładkości, a ponadto na suche włosy jako styling finish. Oszczędnie nanosić olej na długie włosy i ich końcówki. 
Wskazówka: Produkt zawiera oleje naturalne. Ewentualna utrata klarownej konsystencji nie ma wpływu na jego jakość. Chroni przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych.

Powiem tak.. moje włosy piją go hektolitrami! Kiedy nakładam olejek na mokre włosy po trzech ruchach dłonią na niej nie zostaje nic, wszystko wsiąka w sekundy. Przyjemny zapach, olejkowa konsystencja, ciekawy skład - same plusy. 
Pozwala okiełznać włosy ( które w moim przypadku są średnioporowate i wszystko ma wpływ na ich wygląd, puszą się niemiłosiernie w szczególności w dni wilgotne..)
Końcówki również dobrze nawilżone. POLECAM. :)

nr.2 

Isana, Intensiv, Olejek do włosów 2 in 1


opis producenta : Olejek Intensive do włosów długich i zniszczonych chroni przed wysoką temperaturą 230°C. Zawiera olej jojoba, który nadaje blasku końcówkom włosów. Ma zapach kwiatu migdałowca. Olejek pielęgnacyjny Isana Intensiv chroni włosy przed przegrzewaniem podczas suszenia i pielęgnuje je dzięki zawartości oleju jojoba. Ułatwia rozczesywanie włosów, jednocześnie ich nie obciążając. Olejek w łatwy sposób zamienia matowe i zmęczone włosy w lśniące i elastyczne.

Jak dla mnie same plusy, zapach zwalający z nóg, który utrzymuje się przez długi czas na włosach, olej chroni przed wysoką temperaturą, tak więc idealnie sprawdza mi się przy używaniu prostownicy, chociaż i tak robię to już o wiele rzadziej niż kiedyś... Potrafiłam prostować włosy codziennie i codziennie je myć - oczywiście bez zbytniej ochrony i regeneracji, gdzie później wyszły tego opłakane skutki...
Tak jak w przypadku poprzedniego spełnia swoje zadanie, doskonale nawilża i dociąża włosy. Idealny! Piją hektolitrami!


Teraz czas na upolowane w sklepie DM cudeńko, którego zapach sprawia, że się rozpływam...

Otto Kern Commitment



Nie będę się rozpisywać, po prostu powąchajcie go. Kupiłam za 8e i jestem wniebowzięta!




Teraz kosmetyk, którego nigdy wcześniej nie używałam,a zakochałam się. :)

Bell, Frozen Baroque, Multi Glow Highlighting Powder (Wielokolorowy puder rozświetlający)







od producenta : Ten przepięknie wyglądający wielokolorowy puder rozświetlający sprawi, że Twoja cera będzie biła niezwykłym blaskiem, a ty poczujesz się jak prawdziwa księżniczka. FROZEN BAROQUE MULTI GLOW zapewni intensywny blask i efekt mrożonego srebra na skórze, który jest prawdziwym hitem w nadchodzącym sezonie karnawałowym. Składa się z pięciu części, które doskonale się uzupełniają i tworząc idealnie dopasowaną całość. Możesz go aplikować na skórę twarzy lub dekoltu. FROZEN BAROQUE MULTI GLOW to wielokolorowy puder rozświetlający, który tworzy na skórze efekt rozświetlenia i blasku. Makijaż wyczarowany za jego pomocą jest długotrwały, a skóra twarzy rozpromieniona. Jego składniki zawierają między innymi drobinki rozpraszające światło oraz masło shea, które doskonale nawilża skórę. Nie pozostawia smug po nałożeniu. Dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych.


Przecudowny efekt tafli, bardzo dobrze rozświetla i utrzymuje się na buzi, piękny kolor i dobre rozświetlenie - takie niezbyt ordynarne, bo tego nie lubię. Za jakiś czas znowu postaram się przygotować dla Was tutorial z mojego makijażu, trochę się pozmieniało i używam tego więcej... tak więc i efekt końcowy jest o wiele lepszy i trwalszy. 

Na pożegnanie sesja mojego małego robaczka :) Chciałam przetestować lustrzankę więc padło na nią :D Oto Czesława :





poniedziałek, 4 czerwca 2018

84. Długo wyczekiwana paczka - wreszcie doszła! :) - tysiatestuje

Witajcie!
Jakiś czas temu dostałam propozycję współpracy z firmą tosave.com .  Moje zamówienie zostało wysłane 5tego kwietnia - pewnego majowego popołudnia do mnie dotarło :)
Nie mogąc doczekać się otwarcia paczki i omówienia z Wami szczegółów : BIORĘ SIĘ DO PRACY  :D

numer 1 - koszulka, którą znajdziecie tutaj : http://www.tosave.com/p/Womens-Sleeveless-Camouflage-Vest-Lady-Summer-Casual-Holiday-Blouse-Tops-T-shirt-195430.html


numer 2 - torebka http://www.tosave.com/p/New-Women-Ladies-Small-Sequin-Handbag-Shoulder-Bag-PU-Leather-Messenger-Bag-Pink-101815.html


numer 3 - naklejki na paznokcie http://www.tosave.com/p/Jewelry-Necklace-Chain-Water-Transfer-Nail-Art-Sticker-Decor-Manicure-Decal-182938.html


numer 4 - kosmetyczka, czy też piórnik http://www.tosave.com/p/New-Vintage-Flower-Floral-Pen-bag-Cosmetic-Makeup-Storage-bag-Case-Pouch-Purse-98017.html


numer 5 - szczoteczka do paznokci http://www.tosave.com/p/Long-Handle-Nail-Art-Dust-Cleaning-Brush-with-Cap-Manicure-Tool-Random-Color-128932.html





Torebka. Ładny kolorek, widać, że zamek nie urwie się po pierwszym noszeniu, jak niektóre "chińczykowe " mają to w zwyczaju. Złoty zameczek, który chodzi bez problemu, w środku przegródka na klucze. Podoba mi się to brokatowe obszycie:) Szkoda, że jest tak malutka i ciasna...Gdyby nie to, byłaby całkiem całkiem praktyczna. :)



Koszulka. To już jest osobna historia :D Materiał tak strasznie plastikowy, że w ogóle nie przepuszcza powietrza. Ubrałam ją w domu raz, po godzinie czułam dosłownie jakbym wyszła spod prysznica, całe ciało miałam wilgotne ( szok! )  To już nie dla mnie, więc ląduje na dnie szafy, ewentualnie ubiorę ją w chłodniejsze dni, będzie mnie dodatkowo dogrzewała  :D 



Naklejki na pazury, bardzo ładne, lubię takie koroneczki w stylu mandali. Na pewno je wykorzystam. Są w kolorze czarnym. :) 


Kosmetyczka, czy też piórnik , bo o nim teraz mowa, jak już zaznaczyłam może mieć wiele zastosowań. :) Dla mnie jest dobrym gadżetem na częste wyjazdy do Polski, mogę wrzucić tam moje tabletki, jakieś artykuły higieniczne i wrzucam do torebki, żeby wszystko nie walało się po niej osobno, bo nie lubię chaosu w torebce ( jak większość kobiet ma to w zwyczaju... ja czasem też :P ) .
Biała w drobne czerwone kwiatuszki, z zameczkiem o zakończeniu skóropodobnym , fajny materiał, taki przypominający siatkę na zakupy. :) 






Ten przedmiot bardzo mi się przydaje i ułatwia pracę. Szczoteczka pomaga mi w tworzeniu paznokci, można nią dobrze pracować po piłowaniu - obmiecie z dłoni każdy pyłek. Rączka jest koloru błękitnego, transparentna. Włoski są miękkie, tak jak mówię ; stworzony właśnie do robienia porządku z pyłkami. Robi swoją robotę. Polecam :)


Miałyście styczność z firmą tosave.com ? 
pozdrawiam!

piątek, 23 marca 2018

83. Ziaja - produkty, które pokochałam :) - moja opinia - tysiatestuje

Witajcie! <3

U mnie rozpoczęła się już wiosna, ptaszki ćwierkają, słoneczko świeci, robi się zielono i wszędzie widać pełno kwiatów. Świeże powietrze, które mogę zaczerpnąć każdego ranka gdy idę na przystanek rozdziera moje płuca. Coś wspaniałego! Lżejsza kurtka, słuchawki w uszach, adidaski.. aż chce się żyć :)
Jako, że pierwszy dzień wiosny mamy już za sobą ( a lato za pasem!) chcę przedstawić Wam moje ukochane...






   S. Oliver for Her <3 
Kocham ten zapach! Jest delikatny, ale i zmysłowy,kobiecy. Idealny na wiosnę :)
Do tego ta urocza kokardeczka na butelce i cena okolice 8e...
Miód :)

To o czym będzie dzisiejsza pogadanka, to produkty Ziaji, których używam. Tutaj przedstawiam Wam garstkę, oczywiście jest ich o wiele więcej.. :)


























Na liście moich ulubieńców są :
Masło kakaowe - krem oraz mleczko do ciała
Liście manuka - pasta do głębokiego oczyszczania twarzy oraz tonik zwężający pory
Peeling cukrowy do ciała - świąteczne aromaty - karmelizowany karmel
Mleczko do demakijażu do skóry suchej, mocy make-up.
Mam też oliwkowy krem do twarzy,którego nie ma na zdjęciu ponieważ pisałam Wam o nim wcześniej. :)


Na pierwszy ogień Masełko Kakaowe. Bardzo lubię jego zapach, lubię też wersję kokosową.  Przyznam też, że jeśli za długo stosuję, to aż mi niedobrze od tego zapachu , dlatego używam na zmianę z czerwonym Garnierem haha :D Nawilża skórę, poprawia jej koloryt, co oczywiście jest na plus. :)
Nie powoduje reakcji alergicznych. No świetny, nigdy mnie nie zawiódł. :)


Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy - Liście Manuka 
Jest to jedno z moich odkryć zeszłego roku. Pokochałam tę pastę za ciekawy zapach, świetną konsystencję, bardzo drobniutkie ziarenka w paście sprawiają, że na prawdę dobrze ona działa - tak jak powinna. Sama aplikacja jest super, ponieważ taki masaż z pastą jest bardzo przyjemny. Ale uwaga! nie można przesadzić, ponieważ podrażnimy skórę, tak więc rozważnie ;)
Nie mniej, polecam!

Tonik zwężający pory na dzień i na  noc
Toniku używam wieczorami, po zmyciu makijażu i przed oczyszczaniem pastą. Dobrze doczyszcza resztki make-up'u, ma przyjemny zapach :) Fajnie, że jest w buteleczce z atomizerem, jest to wygodne. Z tego co zauważyłam, to nie mam zwężonych porów, więc obstawiam, że efekt będzie widoczny po dłuższym stosowaniu. Bardzo wydajny i odświeżający. Super!

Peeling cukrowy - świąteczne aromaty - karmelizowany migdał 
Gruboziarnisty peeling cukrowy, przez jego zapach ma ochotę się go zjeść. :) 
Bardzo przyjemny zapach, przywołujący świąteczny czas. Peeling jest gruboziarnisty. Dobrze się rozprowadza i spłukuje. Pozostawia skórę gładszą ale i tłustszą - jakiś tłusty film, którego nie potrafię opisać. Nie przeszkadza mi on jednak, skóra wydaje się natłuszczona. To cukrowe cudeńko dobrze zdziera wszystkie suche skórki. Jak dla mnie 4 z plusem :)

No i ostatnia perełka - mleczko do demakijażu - mleczko micelarne nawilżające (sucha skóra, mocny make-up)
Super zmywa makijaż i nie podrażnia oczu! Radzi sobie nawet z mocnym makijażem. Produkt jest tani i bardzo wydajny.Ma przyjemną, kremową konsystencję i ślicznie pachnie. Nawet po dostaniu się do oka nie piecze, ale lepiej tego nie próbujcie hahaha :D


Ściskam!
xoxo, Tysia